NORTON META TAG

11 April 2026

Trump ponownie atakuje NATO w związku z wojną z Iranem i działaniami NATO, aby uniknąć stania się kolejną ofiarą wojny z Iranem 9 KWIETNIA 2026

 





Czy prezydent może wycofać się z NATO bez zgody Kongresu?

Nie, prezydent USA nie może jednostronnie wystąpić z NATO bez zgody Kongresu. Ustawa uchwalona w 2023 roku (sekcja 1250A ustawy NDAA na rok fiskalny 2024) wyraźnie zabrania prezydentowi zawieszenia, rozwiązania lub wystąpienia z NATO bez zgody Senatu większością dwóch trzecich głosów lub ustawy Kongresu .

 Przynajmniej NIE MÓJ prezydent Trump jest biegły w jednej rzeczy, a to zdaje się udowadniać światu, że nie ma żadnej zalety. Szczerze mówiąc, nie przychodzi mi do głowy żadna. Jego ostatnie ataki na NATO jako organizację i państwa NATO, ich obywateli, ich przywódców, są podsycane narcyzmem, chciwością, ignorancją, bigoterią, rasizmem, nienawiścią i skłonnością do przemocy Trumpa/Drumpa. Nie może zaakceptować, że NATO to nie tylko kolejna jego własność, podlegająca jego kaprysom i pragnieniom. Za NATO, jego państwa członkowskie, armie członkowskie, jego zjednoczone przywództwo i setki milionów mieszkańców, którzy są oddani obronie i umacnianiu wolności i demokracji. Walczcie dalej i utrzymajcie NIE MOJEGO prezydenta Trumpa/Drumpa i jego neonazistowsko-faszystowską administrację na swoim miejscu! Z „ New York Timesa” …

Trump ponownie atakuje NATO w związku z wojną z Iranem


Prezydent Trump ostro zareagował po tym, jak w środę gościł w Białym Domu sekretarza generalnego NATO Marka Rutte'a.


Prezydent Trump skrytykował NATO po napiętym spotkaniu z Markiem Rutte, sekretarzem generalnym sojuszu wojskowego, które odbyło się w środę w Białym Domu.

Pan Rutte udał się do Waszyngtonu, aby spróbować złagodzić  gniew pana Trumpa  , który był zaniepokojony odmową członków NATO udziału w wojnie amerykańsko-izraelskiej w Iranie i pomocy w otwarciu Cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku transportu ropy i gazu. Pan Rutte przyznał jednak, że nie było to łatwe spotkanie, nazywając je „bardzo szczerym” i „bardzo otwartym”, pomimo wyraźnych różnic zdań.

Pan Trump, który również narzekał, że  sojusz odmówił przekazania Grenlandii , półautonomicznego terytorium Danii, będącej członkiem NATO, Stanom Zjednoczonym, nie był usatysfakcjonowany.

„NATO NIE BYŁO TAM, GDY ICH POTRZEBOWALIŚMY, I NIE BĘDZIE TAM, GDY BĘDZIEMY POTRZEBOWAĆ JESZCZE RAZ” – napisał  w mediach społecznościowych  po spotkaniu. „PAMIĘTACIE GRENLANDIĘ, TĘ WIELKĄ, ŹLE ZARZĄDZANĄ KAWAŁEK LODU!!!”

Biały Dom poinformował , że pan Trump nie powiedział, że wycofuje Stany Zjednoczone z NATO, choć jest to  temat do dyskusji  podczas spotkania.

Karoline Leavitt, rzeczniczka prasowa Białego Domu, zacytowała w środę wypowiedź Trumpa, który stwierdził, że NATO „przeszło próbę i poniosło porażkę”. Dodała, że ​​kraje NATO „odwróciły się od narodu amerykańskiego”, który pomaga finansować ich obronność.

Pan Rutte  powiedział w CNN  , że przypomniał panu Trumpowi, iż wielu sojuszników NATO, w tym Wielka Brytania, zezwoliło siłom amerykańskim na korzystanie ze swoich baz, nawet jeśli niektórzy próbowali rozróżniać misje amerykańskie jako „defensywne” i „ofensywne”.

„Jest wyraźnie rozczarowany wieloma sojusznikami z NATO i rozumiem jego punkt widzenia” – powiedział pan Rutte. „Jednocześnie jednak mogłem również zwrócić uwagę na fakt, że zdecydowana większość państw europejskich okazała pomoc w zakresie bazowania, logistyki, przelotów i dopilnowania, aby wywiązywały się ze zobowiązań”.

Dodał: „Jest to zatem obraz pełen niuansów”.

Naciskany, czy pan Trump groził wyjściem z NATO, pan Rutte odpowiedział jedynie: „To była bardzo otwarta dyskusja. Wyraźnie powiedział mi, co myśli o tym, co wydarzyło się w ciągu ostatnich kilku tygodni”.

Pan Rutte został nazwany „szeptaczem Trumpa” ze względu na połączenie publicznych pochlebstw i prywatnych rad dla prezydenta. Jego podejście spotkało się jednak  z krytyką niektórych państw NATO , zwłaszcza za poparcie decyzji Trumpa o rozpoczęciu wojny z Iranem, którą wielu członków sojuszu uważa za niepotrzebną i nielegalną w świetle prawa międzynarodowego.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz, który rozmawiał z Trumpem w środę, powiedział, że nie chce, aby wojna w Iranie wywierała dodatkową presję na sojusz.

Niemcy pomogą „ustabilizować” pokój po zakończeniu konfliktu, powiedział dziennikarzom w czwartek w Berlinie. „Chcemy mieć pewność, że ta wojna, która stała się transatlantyckim testem wytrzymałości, nie doprowadzi do dalszego napięcia w relacjach między Stanami Zjednoczonymi a europejskimi partnerami z NATO” – dodał.

Steven Erlanger  jest głównym korespondentem dyplomatycznym w Europie i mieszka w Berlinie. Relacjonował wydarzenia z ponad 120 krajów, w tym z Tajlandii, Francji, Izraela, Niemiec i byłego Związku Radzieckiego.

Christopher F. Schuetze  jest reporterem The Times, mieszka w Berlinie i pisze o polityce, społeczeństwie i kulturze w Niemczech, Austrii i Szwajcarii.

NATO pracuje nad uniknięciem Beco

Kolejna ofiara wojny z Iranem


Prezydent Trump powołuje się na niechęć państw europejskich do poparcia Stanów Zjednoczonych w konflikcie jako kolejny powód do ograniczenia lub porzucenia sojuszu. I nadal chce Grenlandii.


Sekretarz generalny NATO Mark Rutte opisał swoje napięte spotkanie z prezydentem Trumpem w tym tygodniu jako „rozmowę”, która „była naprawdę rozmową między przyjaciółmi”.

Pan Trump w czwartkowym wpisie w mediach społecznościowych ujął to nieco inaczej: „nasze, bardzo rozczarowujące, NATO” nie rozumie „niczego, dopóki nie zostanie poddane presji!!!”

Choć wojna w Iranie gwałtownie wstrząsnęła Bliskim Wschodem i wywarła ogromny wpływ na globalną gospodarkę, pogłębiła ona przepaść między Trumpem a sojusznikami Ameryki z NATO. Stało się tak po tym, jak kraje te przez ponad rok zmagały się z groźbami prezydenta, rozpoczętymi w jego pierwszej kadencji, o wycofaniu się z sojuszu.

Pan Trump kieruje swoją złość na NATO, podczas gdy jego zawieszenie broni z Iranem wisi na włosku, a nawet niektórzy jego zwolennicy  kwestionują, czy Stany Zjednoczone rzeczywiście  osiągnęły swoje cele. Daje wyraz swojemu niezadowoleniu z powodu niemożności przejęcia Grenlandii, pomimo zakulisowych rozmów o duńskiej wyspie, które według Białego Domu przebiegają pomyślnie. I po raz kolejny zmusza europejskich przywódców do prób powstrzymania go przed porzuceniem ich, mimo że ich kraje z trudem ponoszą koszty gospodarcze wojny USA z Iranem.

„Czasami musimy zadbać o polityczny front wewnętrzny” – powiedział w czwartek pan Rutte na scenie w Instytucie Ronalda Reagana w Waszyngtonie, dyplomatycznie przypominając, że wojna była głęboko niepopularna w Europie. „NATO jest oczywiście po to, by chronić Europejczyków, ale także po to, by chronić Stany Zjednoczone”.

Pan Rutte, były premier Holandii, zwrócił uwagę, że armia amerykańska korzysta ze swoich baz w Europie i pomimo napięć, wykorzystuje je jako miejsca do działań wojennych przeciwko Iranowi. Jednak pogłębiające się pęknięcia w sojuszu pokazują, że nawet jeśli negocjatorom uda się  osiągnąć porozumienie w rozmowach rozpoczynających się w sobotę, które  mają na celu trwalsze zakończenie wojny, blizny prawdopodobnie pozostaną.

Wojna z Iranem „stała się transatlantyckim testem wytrzymałościowym” – powiedział w czwartek kanclerz Niemiec Friedrich Merz, przyznając, że jego kraj „ogromnie cierpi” z powodu zakłóceń na rynku energetycznym spowodowanych wojną. „Nie chcemy – ja nie chcę – rozłamu w NATO”.

Pogarda Trumpa dla sojuszu sięga dekad wstecz, a jej podłożem jest jego przekonanie, że Europejczycy darmowo korzystają z amerykańskiego parasola bezpieczeństwa. Jego najnowsza wściekłość wynika z odmowy sojuszników USA, którzy zaakceptowali jego decyzję o dołączeniu do Izraela w ataku na Iran, a Wielka Brytania i Hiszpania  nałożyły ograniczenia  na możliwość korzystania przez Stany Zjednoczone z baz na ich terytorium.

Trump nasilił swoje groźby wobec NATO, przygotowując się do zakończenia wojny – i pomimo faktu, że nie próbował budować koalicji z krajami europejskimi przed rozpoczęciem bombardowań. W zeszłym tygodniu powiedział w wywiadzie dla „The Telegraph”, że może całkowicie wycofać się z sojuszu. Na konferencji prasowej w poniedziałek, dzień przed zawieszeniem broni, Trump przyznał, że nadal dąży do kontroli nad Grenlandią, półautonomicznym terytorium duńskim na północnym Atlantyku.

„Wszystko zaczęło się od, jeśli chcecie znać prawdę, Grenlandii” – powiedział Trump, wyrażając swoje niezadowolenie z braku poparcia Europy dla wojny z Iranem. „Chcemy Grenlandii. Oni nie chcą nam jej oddać”.

W środę powtórzył to, publikując w mediach społecznościowych we wszystkich stolicach wpis, w którym stwierdził, że „NATO nie było tam, kiedy go potrzebowaliśmy” i że Grenlandia to „wielki, źle zarządzany kawałek lodu!!!”

Powrót Trumpa do Grenlandii był uderzający, biorąc pod uwagę, że w styczniu powiedział, iż on i pan Rutte stworzyli „świetne” ramy dla przyszłego porozumienia w sprawie wyspy. Od tego czasu trwają rozmowy trójstronne między urzędnikami z Grenlandii, Danii i Stanów Zjednoczonych. Nic nie wskazuje na to, że rozmowy te miałyby na celu przekazanie kontroli nad Grenlandią Stanom Zjednoczonym, ale przedstawiciel Białego Domu powiedział, że administracja jest optymistycznie nastawiona do przebiegu rozmów.

W przeszłości wielu sojuszników Trumpa w Waszyngtonie próbowało ograniczyć jego ataki na NATO, starając się przypomnieć mu o potędze, jaką Stany Zjednoczone zyskują dzięki możliwości stacjonowania wojsk i samolotów bojowych w Europie. Jednak w ostatnich tygodniach wielu zwolenników wojny w Stanach Zjednoczonych dołączyło do Trumpa, atakując NATO, zwłaszcza w obliczu frustracji prezydenta związanej z kontrolą Iranu nad Cieśniną Ormuz.

Sean Hannity, prezenter Fox News bliski prezydentowi, powiedział w swoim programie w środę wieczorem, że Europa jest „umierającym kontynentem” i stwierdził: „Nie jestem pewien, czy warto kontynuować współpracę z NATO w obecnym kształcie”.


Jack Keane, emerytowany generał, którego pan Trump odznaczył Prezydenckim Medalem Wolności w 2020 roku, powiedział panu Hannity'emu, że nie sądzi, aby prezydent wycofał się z NATO, ponieważ sojusz „wciąż ma wartość”, ale przewiduje, że będzie to miało konsekwencje.


„Nie zdziwiłbym się, gdybyśmy nie zdecydowali się na wycofanie części naszych wojsk z krajów Europy Zachodniej i przeniesienie ich do krajów Europy Wschodniej” – powiedział generał Keane. „Myślę, że prawdopodobnie coś zrobimy”.


W środę „Wall Street Journal”  doniósł  , że Trump rozważa przeniesienie wojsk amerykańskich stacjonujących w Europie z krajów postrzeganych jako nieprzydatne w wysiłku wojennym do krajów uznawanych za wspierające, takich jak Polska i Rumunia. Biały Dom nie skomentował doniesień, ale wysoki rangą przedstawiciel armii USA w Europie poinformował, że rozważane są różne opcje.


Pan Trump wielokrotnie groził NATO, jedynie po to, by w dużej mierze utrzymać status quo. W ostatnim wybuchu gniewu prezydenta niektórzy analitycy dostrzegają również  znaną skłonność do atakowania słabszej strony , zwłaszcza biorąc pod uwagę niezdolność Trumpa do zmuszenia Iranu do kapitulacji po pięciu tygodniach bombardowań.

„Atak na Europę i NATO nie pociąga za sobą żadnych kosztów wewnętrznych” – powiedział Jeremy Shapiro, były urzędnik Departamentu Stanu, dyrektor ds. badań w Europejskiej Radzie Stosunków Zagranicznych. „To typowe dla Trumpa: kiedy sprawy idą źle, znajduje najsłabszą osobę w pokoju i zrzuca na nią winę”.

Eric Schmitt  relacjonował wydarzenia z Waszyngtonu, a  Christopher F. Schuetze  z Berlina.

Anton Troianovski  pisze dla „The Times” z Waszyngtonu o amerykańskiej polityce zagranicznej i bezpieczeństwie narodowym. Wcześniej był korespondentem zagranicznym w Moskwie i Berlinie.

Wersja niniejszego artykułu ukazała się w druku  11 kwietnia 2026 r . w rozdziale  , na stronie  10  wydania nowojorskiego,  pod nagłówkiem:  Wojna w Iranie pogłębia przepaść między Trumpem a sojusznikami z NATO .

Powiązane treści



No comments:

Post a Comment